|
Nauczyciel jako Terapeuta |
|
* NAUCZYCIEL JAKO TERAPEUTA *
W pracy z dzieckiem głęboko upośledzonym nauczyciel jest także terapeutą, właśnie jego osobowość stanowi podstawę warsztatu pracy. Taki nauczyciel powinien posiadać pewne cechy, a są to tolerancja, wrażliwość i otwartość na potrzeby innych ludzi, umiejętność wyrażania akceptacji i potwierdzenia wartości, akceptacja dla niesprawności i niewiedzy twórczej, poszukującej postawie wobec pracy. Nauczyciel, który wchodzi w relację z dzieckiem głęboko upośledzonym, nie musi go kochać. Takiej miłości nie da się narzucić. Jednak musi zrobić wszystko aby ich relacje były oparte na wzajemnej sympatii, zaufaniu, dzięki czemu możliwie będzie współodczuwanie. Nauczyciel powinien podążać za potrzebami dziecka, jego możliwościami i tempem rozwoju. Musi pamiętać, że dziecko jest podmiotem, a nie przedmiotem oddziaływań. Zachowanie nauczyciela-terapeuty w stosunku do swojego ucznia zdecyduje o możliwości zaspokojenia jego potrzeby kontaktu z innymi osobami. To od niego zależy, czy umożliwi on i zachęci dziecko do porozumiewania się z innymi ludźmi. Powinien wiedzieć, że dziecko nie lubi być nadmiernie poprawiane, korygowane, nie lubi oddziaływań, których nie rozumie, które przekraczają jego możliwości psychomotoryczne oraz tych, które nie są dostosowane do jego indywidualnego tempa rozwoju. Podstawowym warunkiem dobrej współpracy z uczniem jest świadome postrzeganie przez nauczyciela siebie i tego co wnosi w kontakt z dzieckiem, oraz otwartość na komunikaty płynące z ciała dziecka. Narzędziem umożliwiającym nawiązanie dobrego kontaktu z dzieckiem i niezbędnym warunkiem jego efektywnej pracy jest mowa ciała. Można mieć przecież fachową wiedzę, umiejętności metody- czne, znać dobrze dziecko i jego możliwości i równocześnie osiągać minimalne efekty terapeutyczne. Nauczyciel który nie jest świadomy swoich uczuć, może mieć wrażenie braku kontaktu z dzieckiem. Dlatego nauczyciel – terapeuta musi włożyć dużo wysiłku w naukę rozumienia mowy własnego ciała. Jacek Kielin w książce „Rozwój daje radość” wskazuje na co powinien zwracać uwagę nauczyciel-terapeuta, „...aby jego kontakt z dzieckiem był pełny: 1. Nauczyciel musi przyjrzeć się swojemu ciału: zbadać tonus mięśniowy gdy jest w dobrej formie, sprawdzić ciepło swoich rąk, zwrócić uwagę na to jak oddycha, w jakim rytmie, jak głęboko. Powinien choć raz nagrać swoje zajęcia na kasetę magnetofonową, aby zwrócić uwagę na to jak brzmi jego głos, jak go modeluje. To pozwoli uświadomić sobie jak funkcjonuje zazwyczaj, a każde odstępstwo od normalnego stanu pozwoli zorientować się, że zmienił rytuał zajęć dziecka, co może spowodować zmianę zachowania ucznia (bierność lub lęk). 2. W pracy z dzieckiem głęboko upośledzonym wymagana jest stała psychiczna gotowość do nawiązywania kontaktu, dlatego nauczyciel musi zadbać o pogodny nastrój. 3. Nauczyciel musi zaakceptować fakt, że jedne dzieci budzą jego pozytywne emocje, a drugie negatywne. Łatwiej mu wtedy będzie obiektywnie ocenić i doszukać się dobrych stron, które pomogą mu w pracy z nim i poprawią jakość jego kontaktu z dzieckiem, którego „mniej lubi”.”[1] Nauczyciel bez wiedzy o rozwoju dziecka, nie powinien podejmować terapii, ponieważ nie pomoże dziecku, a wręcz przeciwnie może mu zaszkodzić. Powinien, więc przed podjęciem terapii zasięgnąć opinii psychologa, przeprowadzić wywiad z rodzicami, opiekunami, ze środowiskiem. Powinien zbadać wszystkie sfery dziecka, aby mógł „postawić” diagnozę i przygotować indywidualny program rewalidacyjno-wychowawczy. Nauczyciel nie może zapomnieć o prawidłowym prowadzeniu dokumentacji pedagogicznej, która będzie dla niego dużą pomocą w pracy. Pozwoli to nauczycielowi na śledzenie postępów rozwojowych ucznia, właściwą ocenę trudnych zachowań, oraz zaplanować pracę na przyszłość. Musi również pamiętać, że możliwość wglądu rodziców w prowadzoną dokumentację, może zaowocować zaufaniem do niego i większym zaangażowaniem w pracę z dzieckiem. Nauczyciel może ukształtować swojego ucznia, na takiego człowieka, któremu obce będzie oszustwo. „Będzie to możliwe, jeżeli pozwoli mu zachować jego indywidualne predyspozycje zamiast je niszczyć: · Dziecko, któremu dodaje się odwagi, uczy się wiary w siebie; · Dziecko, które jest traktowane tolerancyjnie, uczy się cierpliwości; · Dziecko, które jest chwalone, uczy się wartościowania; · Dziecko, które styka się ze szczerością, uczy się sprawiedliwości; · Dziecko, które jest przyjaźnie traktowane, uczy się przyjaźni; · Dziecko, które doświadczyło bezpieczeństwa, uczy się zaufania; · Dziecko, które było kochane, chronione, obejmowane, uczy się czym jest miłość; · Dziecko, któremu okazywano szacunek i zrozumienie, czuje, że świat i społeczeństwo są jego domem”.[2]
Pierwszym z zadań stojących przed nauczycielem jest przekonanie ucznia o jego pozytywnej sprawności, czyli rozbudzenie wiary w osiąganie sukcesów opartych na własnej aktywności- motywacji do działania, która pozwoli przezwyciężyć lęk przed porażką. Wymaga to od nauczyciela dużej wiary, intuicji, cierpliwości bo nauka posuwa się bardzo małymi krokami i trwa długo. Wymaga dużej pokory, bo to nie nauczyciel kieruje uczniem, to uczeń prowadzi nauczyciela, odkrywając przed nim tajemnice swojego umysłu i serca. „W ten sposób nauczyciel upodabnia się do artysty. Z tworzywa najszlachetniejszego z możliwych wydobywa piękno, które być może bez jego udziału pozostałoby ukryte. Przeżywa wówczas prawdziwą radość tworzenia.” [3]
---------
[1] Kielin J.(red), Rozwój daje radość, Terapia dzieci upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim, Gdańsk 2001, s.12. [2] Kwiatkowska M. ,Dziecko głęboko niezrozumiane, Warszawa 1997, s. 17. [3] Orkisz M. ,Dlaczego edukacja, [w] Edukacja uczniów z głębokim upośledzeniem umysłowym, Przewodnik dla nauczycieli, CMPP-P MEN, Warszawa 2000, s.7.
|
|